RSS
niedziela, 06 września 2009
Odcinek 1914: Turkuć

Lemur, po spięciu ze Stefanią przerzuca się na niebieskie koszule w pasy, przeczuwając, że wybrał przyszłość. Tymczasem stary siwy praojciec w dyskusji z prawdopodobnie córką dochodzi do wniosku, że może być terakotą. Milczący Ridż, który podszywa się pod żyrandol profilaktycznie nie świeci. W międzyczasie Czarny Akwizytor nalega Małą Czarną do zakupu bioprzyjaznego turkucia. Dyskusja nie prowadzi do niczego a zwierzątko nie przyznaje się, że zna pana majora. Ridż i Bruk taplają się pod prysznicem. Zabawa o mało nie kończy się tragicznie wskutek żarcików tej ostatniej. Sznur od prodidża wisi nad jej losem. Los Lemura również się waży - rozgdakana Stefania jest o włos (z klaty Ridża) od wściekłego ataku na cały kurnik Foressterów.

10:31, bezsensacje
Link Komentarze (9) »
Liny, dorsze, szproty

Oessu