RSS
sobota, 30 stycznia 2010
Odcinek 1917: Porcelana

Ridż i Bruk, popijając ołów stopiony w temperaturze pokojowej, wspominają odległe czasy, gdy wiedli żywot jako urządzenia sanitarne. W międzyczasie, podnerwicowana matka wszystkich porcelan bezskutecznie tłumaczy swojemu synu, że nie jest parowozem. Kłótnia nabiera tempa pociągu podmiejskiego podczas której Nick (z polskiego Ksywa) traci pomysł na życie pod postacią lokomotywy. Bruk ze swoim wiecznym chłopakiem, odkrywają tymczasem pochodzenie straszliwego znaku, który prześladuje ich od wielu lat. Cytoplazma? Cy to nie plazma? A może to czupakabra? Dlaczego Ridż zrobił oczy jak pięć złoty sprzed denominacji? To wszystko w odcinku 1917.

11:47, bezsensacje
Link Komentarze (7) »
Liny, dorsze, szproty

Oessu